Pewnie nurtuje Was jak się robi takie obrazki - jest to mega proste, łatwe i przyjemne!
Zbliża się okres świąteczny i noworoczny - modne jest za tym malowanie zimnymi ogniami.. ale jak to wykonać?
Musicie zaopatrzyć się w stabilny statyw - nie musi być to tripod, może być to stos pudeł, byle by było bardzo stabilne - każde drganie podczas wykonywania naświetlania może zniweczyć nasze wysiłki.
Ustawiamy aparat na samowyzwalacz, co spowoduje uniknięcia dodatkowego drgania, po za tym staniemy sobie spokojnie, przygotowani do pisania ... bez pomocy osób trzecich.
Pomieszczenie, w którym robimy zdjęcia muszą być całkowicie ciemne (bądź tło na którym stoimy musi być bardzo ciemne -> przykłady poniżej).
Aparat ustawiamy na najniższą czułość ISO (100), czas naświetlania to w moim przypadku 8 sekund (8"), przysłona ma wartość aż 22.
Tak wygląda to na ekranikach, żebyście łatwo ogarnęli co i jak:
Jak powinno zdjęcie wyglądać w aparacie?

Tak, powinno być widać jedynie nakreślony przez nas kształt.
A jak ma się to do zimnych ogni?
Tutaj możecie zobaczyć nasze zmagania:
Efekty wyglądają następująco!
Jeśli dobrnęliście do końca i przydał Wam się ten post - to zróbcie takie coś i dodajcie na instagram z hashtagiem #picortrick - chętnie pooglądam Wasz propozycje!
Poprzedni post:
Rynek jest przepełniony gadżetami do aparatu - jedne służą jedynie wizualnym poprawkom, personalizacji urządzenia, inne zaś służą polepszeniu jakości, bądź rozbudowaniu naszego maleństwa.
Rynek produktów fotograficznych obecnie jest bardzo bogaty i coraz to bardziej urozmaicany. Od aparatów cyfrowych tzw. kompaktów, przez oldschool"owe analogi, aparaty jednorazowe, aparaty na kliszę....
Asia
________________________
picortrickproject@gmail.com









Cześć. Mam pytanie. W czym sklejałaś pojedyncze literki?
OdpowiedzUsuń